Weź do ręki kamień. Poczuj jego siłę i drzemiący w nim spokój. Nie przekonuje cię to? To weź dwa kamienie i ustaw jeden na drugim. Proste? To weź kolejny, i jeszcze jeden. A teraz zbuduj z nich wieżę. Zastanawiasz się pewnie, jak dzięki temu możesz odnaleźć wewnętrzny spokój?

Kiedy jest ci ciężko, a twoje myśli pędzą jak szalone, weź kilka kamieni i zbuduj z nich wieżę. Szybko przekonasz się, że nie można jednocześnie balansować kamieni i myśleć o codziennych trudnościach. To właśnie sztuka medytacji. Być tu i teraz. Dzięki temu twoja głowa i twoje ciało odpoczywają, a tym samym odprężasz się.

Kilka dni temu porządkowaliśmy ogródek (ot wiosna:)) Przerzucając kolejne kamienie przypomniała mi się Jonna Jinton i jej „Sztuka balansowania kamieni” (koniecznie obejrzyjcie film – poniżej). Ochoczo złapałam kilka kamieni i zaczęłam budować z nich wieżę. Byłam z siebie dumna, aż do pierwszego podmuchu wiatru. Moja wieża szybko zamieniła się w stertę kamieni. Ustawiłam je na nowo i poszłam do domu. Kilka godzin później wieża znów rozsypała się. Ustawiłam ją, a ona znów runęła. 

Od ponad tygodnia, codziennie rano wstaję, wyglądałam przez okno i na nowo buduję moją wieżę. Nie jedną, bo mam ich już całkiem sporo w okolicy. Nudzi mi się? Niezbyt. Ta kupka kamieni nauczyła mnie bardzo wiele o życiu, cierpliwości i naszej wewnętrznej równowadze.

fot. Kuba Wolski / Strefa Przygód

Znajdź swój balans

Możesz zbudować swoją wieżę lub zadowolić się kupką porozrzucanych kamieni. To twoja decyzja. Jeśli zdecydujesz, że chcesz zbudować swój wewnętrzny spokój, zrób jeden mały krok. Na początek weź „jeden mały kamień” i niech on będzie podstawą twojego spokoju. Zobacz, jakie to proste. Wybierz jedną małą rzecz, która przybliży cię do wewnętrznej równowagi i spokoju (listę znajdziesz poniżej). I zacznij działać!

Ta kupka kamieni nauczyła mnie bardzo wiele o życiu, cierpliwości i naszej wewnętrznej równowadze.

Buduj własnymi rękami

Twój wewnętrzny spokój, to twoja odpowiedzialność. I nawet jeśli czytając to, w twojej głowie pojawia się sprzeciw – bo przecież praca, szef, sąsiedzi i tona innych trudności. To z całą pewnością – twój wewnętrzny spokój, to twoja decyzja i odpowiedzialność! To praca, którą możesz wykonać tylko ty, własnymi rękami. Nikt nie podaruje ci „świętego spokoju”, bo tak się zwyczajnie nie da. Możesz podarować go sobie sama / sam.

Spokój znajdziesz w ciszy

Budując, szybko zauważysz, że nie da się jednocześnie mówić i balansować kamieni. Potrzebujesz ciszy. Skupiając się na jednej czynności, przestajesz zwracać uwagę na docierające do ciebie bodźce. Zatapiasz się w wykonywanej czynności i ciszy. A ona, w dzisiejszych czasach, ma kojący wpływ na twój układ nerwowy.

I tak, jak balansowanie kamieni jest sztuką, tak sztuką jest również budowanie wewnętrznej równowagi każdego dnia.

Buduj każdego dnia

Tak jak każdego dnia na nowo ustawiam kamienie, tak każdego dnia na nowo buduję swój wewnętrzny balans. Kiedyś wierzyłam, że da się to odhaczyć jak prawo jazdy. Idziesz, robisz kurs, zdajesz i jeździsz. Dzięki temu do końca życia cieszysz się błogim spokojem i równowagą wewnętrzną. Dziś wiem, że nawet jeśli obecnie moja wierza stoi stabilnie, to być może za chwilę przyjdzie podmuch wiatru, który ją poruszy. I być może nie zmiecie jej z powierzchni ziemi, ale spowoduje, że kilka górnych kamieni będę musiała poukładać jeszcze raz. Dziś wiem, że jeśli porwana nurtem życia na kilka tygodni porzucę ćwiczenia, zdrowe jedzenie czy medytację, to balans, który budowałam miesiącami, rozsypie się jak moja kamienna wieża. Oczywiście, jako doświadczony budowniczy, postawię ją na nowo, jednak zajmie to kolejnych kilka tygodni. I tak, jak balansowanie kamieni jest sztuką, tak sztuką jest również budowanie wewnętrznej równowagi każdego dnia. 

Codziennie rano podejmujesz decyzję, jak będzie wyglądał twój dzień. Czemu poświęcisz swój czas i uwagę. Czy będzie to coś, co cię wspiera i buduje, czy coś, co odbiera ci energię i niszczy? To twoja decyzja. Codziennie rano podejmujesz decyzję, czy zadbasz o swój balans i odbudujesz swoją wieżę, czy zadowolisz się kupką porozrzucanych chaotycznie kamieni. Można i tak, i tak. 

Kiedy jest ci ciężko, a twoje myśli pędzą jak szalone, weź kilka kamieni i zbuduj z nich wieżę. Szybko przekonasz się, że nie można jednocześnie balansować kamieni i myśleć o codziennych trudnościach. To właśnie sztuka medytacji. Być tu i teraz.

Buduj z małych kamieni

To „małe kamyki” codziennych zdarzeń budują twój balans. Ty jesteś budowniczym. Możesz dobrać „kamienie” według swoich potrzeb i upodobań. Mogą być duże, małe, owalne albo kanciaste. To ty je balansujesz i nadajesz kształt swojej wieży. Wypicie rano ciepłej wody z cytryną, spacer, medytacja, uważność, aktywność fizyczna, modlitwa, spotkania z ludźmi, którzy cię wspierają, zdrowy posiłek, sen, któremu poświęcasz odpowiednią ilość czasu. Dziesiątki decyzji, które podejmujesz każdego dnia budują twój balans, a tym samym wprowadzają spokój i harmonię do twojego życia. 

Czasem coś nie pasuje 

I już. Na pewno zdarzy się, że spodoba ci się jakiś kamień, chwycisz go, a on nie będzie pasował do twojej wieży. I nawet jeśli włożysz w to wszelkie starania i moce, to próba wkomponowania go w całość skończy się rozsypaniem wszystkiego. Odpuść. Jeśli coś na ten moment nie pasuje, odpuść. Być może za jakiś czas wrócisz do tego, a być może poczujesz, że to nie dla ciebie. Dotyczy to zarówno relacji, pracy, zainteresowań czy choćby sposobów na radzenie sobie z nadmiernym stresem. Jeśli widzisz, że coś nie pasuje – odpuść.

Wybierz najlepsze miejsce

Przez kilka dni stawiałam wieżę w miejscu, w którym była wystawiona na dużą ekspozycję wiatru.  Na początku zupełnie nie zwróciłam na to uwagi, a ona przez to co chwilę się przewracała. Dziś rano zrozumiałam, że sama mogę zdecydować, gdzie zbuduję moją wieżę. Nie muszę jej stawiać gdziekolwiek, w jakimkolwiek otoczeniu. To moja decyzja. I nawet jeśli kiedyś zdecydowałam, że będzie stała w jakimś miejscu, to obserwując co jej służy – a co nie, w każdej chwili mogę to miejsce zmienić. 

Przeniosłam ją więc i schowałam w miejscu osłoniętym od silnego wiatru. I nie oznacza to, że nigdy więcej nie runie, a jedynie tyle, że może będzie się to działo rzadziej. Otoczenie, w którym budujemy nasz wewnętrzny spokój zależy od nas, możemy zdecydować które relacje, miejsca i możliwości nam służą, a które ciągle burzą naszą równowagę. Możemy codziennie dbać o nasz spokój, lecz jeśli ciągle będziemy pozostawali w otoczeniu ludzi, którzy ciągną nas w dół, to nasza wieża będzie nieustannie w rozsypce. 

Trenuj cierpliwość

To nie taśma produkcyjna, nie przyspieszysz. Budujemy kamień po kamieniu. Każdy kamień trzeba położyć spokojnie i z rozwagą. Tego nie da się zrobić szybciej. Jeśli będziesz się spieszyć, to wszystko runie i zaczniesz budować od nowa. Dlatego też weź spokojny wdech i połóż swój pierwszy kamień, a po nim kolejny i kolejny.

Have fun

A jeśli jesteś w tym miejscu i nadal uważasz, że to wszystko bzdura. Po prostu weź kilka kamieni i baw się dobrze. Układaj, sprawdzaj, stawiaj sobie wyzwania. Buduj i baw się dobrze!

Zrób 1 małą rzecz i już dziś zacznij budować swój wewnętrzny spokój

Jeśli jutro poczujesz, że to „głupie”, że szkoda czasu, nie ustawaj, buduj dalej! Tylko dzięki systematyczności i dążeniu do celu, uda ci się osiągnąć to, o czym marzysz:)