O EFT czyli Emotional Freedom Techniques (pl: Techniki Emocjonalnej Wolności) po raz pierwszy powiedział mi mój lekarz, kiedy pięć lat temu zachorowałam. Poza zadbaniem o moje ciało i jego powrót do zdrowia, zadbał też o moją sferę duchową i emocjonalną. To on pokazał mi, że „jesteśmy całością” i nauczył mnie patrzeć  holistycznie na nasze życie i zdrowie. 

Pamiętam jak wcisnął mi w rękę skserowaną notatkę o EFT i powiedział, że dzięki temu zostawię to, co było w przeszłości i zacznę w pełni korzystać z życia. Patrzyłam na niego z przerażeniem, zupełnie nie wiedziałam, czego ode mnie chce. Kartkę mam jednak do dziś. 

EFT wróciło do mnie dwa lata temu. Przypadkiem? A może w momencie, w którym byłam gotowa. Trafiłam na Magdę Rąpalską, która przeprowadziła mnie przez mój proces, a potem przez proces trenerski. Dziś jestem wdzięczna i dr. Wszelakiemu i Magdzie, za to, że pojawili się dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebowałam, a dzięki nim mogę pracować EFT i sprawiać, żeby nasze życie, bez względu na to jaki bagaż przyszło nam dźwigać, było lepsze i szczęśliwsze. I o tym właśnie rozmawiamy z Magdą Rąpalską certyfikowanym trener i instruktorem EFT.

Eliza: Magda, myślę, że ty najlepiej opowiesz o tym czym jest EFT?

Magda: EFT czyli Emotional Freedom Techniques (pl: Techniki Emocjonalnej Wolności) to nowa gałąź psychoterapii, tzw. psychoterapia energetyczna. To połączenie rozmowy i skupienia na problemie z interwencją energetyczną, która oparta jest o podstawy medycyny chińskiej. Medycyna chińska głosi, że w ciele człowieka znajdują się meridiany (kanały energetyczne), na których rozmieszczone są punkty akupunkturowe. W EFT za pomocą opukiwania wprowadzamy do tych punktów wibrację, co powoduje uwolnienie od blokad.

Kto i w jaki sposób odkrył, że opukiwanie punktów akupunkturowych może działać terapeutycznie?

Prekursorem metody EFT była inna metoda TFT, której twórcą był amerykański psycholog i psychoterapeuta Dr. Roger Callahan. Jedną z jego pacjentek była Mary, która przez wiele lat cierpiała na bardzo intensywną fobię związaną z wodą. Po 1,5 roku wspólnej pracy i wykorzystaniu wszelkich dostępnych środków, jej fobia nadal była na takim samym poziomie. Tak się złożyło, że Callahan interesował się także medycyną chińską i znana była mu teoria meridianów i punktów akupunkturowych. W przypływie desperacji, na jednej z sesji prosił Mary, żeby zaczęła opukiwać sobie punkt akupunkturowy pod okiem – zakończenie meridianu żołądka. 

Tu i teraz doświadczamy emocji i problemów, ale źródeł tych odczuć zawsze będziemy szukać w przeszłości. Jeśli pojawia się problem, emocja, dyskomfort czy choroba, oznacza, że powinniśmy kierować się do problemów źródłowych w przeszłości.

Dlaczego akurat żołądka?

W czasie ataków paniki, których doświadczała Mary w kontakcie z wodą pojawiały się nudności, a często również torsje. Ku zdziwieniu Callahana, po kilku minutach opukiwania problem Mary zniknął zupełnie. Bardzo go to zdziwiło, więc rozpoczął eksploracje tego tematu, i w ten sposób wymyślił metodę TFT – Thought Field Therapy (pl: terapię pola myśli). Od EFT różniła się ona tym, że wyznaczono algorytmy punktów do specyficznych problemów, jak depresja, fobie itd. Uczniem Callahana był Gary Craig, inżynier budowy mostów, umysł ścisły. Zainteresowany rozwojem osobistym postanowił poznać TFT. Praktykując metodę zauważył, że w czasie opukiwania wystarczy stosować jeden algorytm do wszystkich problemów. Swoją metodę nazwał EFT, a jej skuteczność okazała się oszałamiająca. Metoda istnieje od ponad 40 lat i ciągle ewoluuje. 

EFT, meridiany, energia – brzmi to bardzo tajemniczo, szczególnie w naszym kręgu kulturowym, w którym energia (zazwyczaj) utożsamiana jest z magią i czarnoksiężnikami. A przecież wszystko, co nas otacza jest energią. EFT to nie czarna magia, chociaż czasem słyszę takie określenia. Więc czym jest, co właściwie robimy w czasie sesji. Co dzieje się w naszym ciele, umyśle, układzie nerwowym? Dlaczego to działa?

Rzeczywiście dla osób, które pierwszy raz spotykają się z tą metodą, jest ona przedziwna, bo jest absolutnie inna niż wszystko, co do tej pory obserwowaliśmy i używaliśmy. Jej  skuteczność jest jednak przeogromna. EFT działa, bo to chyba jedyna metoda na świecie, która dotyka wszystkich naszych obszarów: ciała, umysłu, emocji i można by pokusić się o stwierdzenie, że dotyka także naszych duchowych aspektów. EFT czyści nasz problem na tych wszystkich polach. Inne metody skupione są, np. na ciele lub na umyśle. I oczywiście wszystkie one są wspaniałe, ale jednak nie dotykają dodatkowych obszarów, w których być może ten problem ma źródła. EFT ma tą zaletę, że poprzez mechaniczne opukiwanie punktów akupunkturowych, dany problem jest uwalniany z tych wszystkich obszarów. 

No właśnie – opukujemy problem. Nie wspomniałyśmy o tym na początku, a przecież to podstawa EFT.

W czasie sesji stymulujemy punkty akupunkturowe, czyli opukujemy je. To opukiwanie powoduje, że w naszym ciele, w naszym systemie energetycznym pojawiają się wibracje. Przenoszą się one do meridianów, które tworzą system energetyczny (połączony z naszym układem nerwowym i mózgiem). W ten sposób wibracje docierają do blokad.

Jednym z założeń EFT jest to, że wszelkie problemy i braki, w naszym życiu występują dlatego, że w naszym życiu występuje jakaś blokada.

Gary Craig mówi, że jeśli mamy problem to połączony on będzie z odczuwaniem pewnego dyskomfortu. Oznacza to zaburzenie w systemie energetycznym ciała, czyli jakąś blokadę. Ta blokada dotyczy przeszłości. Tu i teraz doświadczamy emocji i problemów, ale źródeł tych odczuć zawsze będziemy szukać w przeszłości. Jeśli pojawia się problem, emocja, dyskomfort czy choroba, oznacza, że powinniśmy kierować się do problemów źródłowych w przeszłości. Dzięki temu, że będziemy dawali uwagę tym problemom źródłowym i będziemy dalej stymulowali punkty akupunkturowe, problem zostanie uwolniony. 

Można powiedzieć, że w EFT pracujemy na „żywym organizmie”. Jesteśmy świadomi tego jakie procesy w nas zachodzą, skąd wzięły się nasze trudności. 

Tak. W czasie sesji uświadamiamy sobie skąd wziął się nasz problem. Przypominamy sobie różne zdarzenia zwierające elementy danego problemu czy wydarzenia, od którego się wszystko zaczęło. Zaczynamy czuć i uwalniać emocje i dyskomforty w ciele, które są połączone z tymi wydarzeniami.

Pamiętajmy, że każdy problem jest problemem, ponieważ odczuwamy w związku z nim pewne, nieprzyjemne emocje. Gdy uwolnimy uśpione w problemie emocje, okazuje się, że dany aspekt nie stanowi już dla nas problemu.

Do czego zatem możemy używać EFT?

Tak naprawdę do wszystkiego. EFT możemy zastosować do każdego problemu, stymulowania pozytywnych rozwiązań czy efektów. Jeżeli czujemy jakiś dyskomfort związany ze sferą emocji, to za pomocą metody EFT możemy sobie z nim dość szybko poradzić. Podobnie z problemami w pracy czy w relacjach z ludźmi. Pamiętajmy, że każdy problem jest problemem, ponieważ odczuwamy w związku z nim pewne, nieprzyjemne emocje. Gdy uwolnimy uśpione w problemie emocje, okazuje się, że dany aspekt nie stanowi już dla nas problemu. 

Problem znika, dlatego, że nie budzi już w nas żadnych emocji?

Dokładnie. Gdy jakaś kwestia życiowa nie generuje u nas negatywnych emocji przestaje być problemem, ponieważ niezależnie od tego co się dzieje, czujemy się spokojnie i komfortowo, nie tworzymy oporu i tym samym zaczynamy dopuszczać do siebie pomysły na rozwiązania tych kwestii. Podobnie możemy sobie poradzić z dolegliwościami fizycznymi. I choć początkowo metoda EFT była ukierunkowana jedynie na problemy emocjonalne. To pod wpływem obserwacji i doświadczeń okazało się, że fajnie działa również na dolegliwości fizyczne, a także chęć osiągania lepszych rezultatów w różnych aspektach życia.

EFT a zdrowie czy dolegliwości fizyczne, to zdecydowanie temat na oddzielną rozmowę. Powiem ci, że to wszystko brzmi wspaniale trudno jednak uwierzyć w siłę EFT,  jeśli się go nie spróbuje. Ja jestem EFT zachwycona, a czasem wzruszona. Widzę na sesjach, jakie czasem jest to trudne, do jakich trudnych rzeczy dochodzimy, jakie to jest bolesne i jak ogromy opór mamy przed zmianą czy wyleczeniem.

Osobiście moje życie mogę podzielić na dwa etapy: do momentu poznania EFT, a potem kiedy już poznałam EFT. W tym drugim etapie zaczęłam stosować metodę, aby oczyścić pierwszy etap mojego życia. Kiedy patrzę wstecz, nie jestem w stanie uwierzyć, że byłam taką osobą. To był gigantyczny przeskok, a efekty, które uzyskałam były spektakularne. 

Magda, dziękuję za rozmowę. Jeśli to dla ciebie ok, następnym razem możemy zgłębić temat EFT w kontekście zdrowia. Mam poczucie, że obecnie to duży i ważny temat. 

fot. wolnośćemocjonalna.pl

 

Magdalena Rąpalska, certyfikowany trener i instruktor EFT, terapeuta energetyczny: EFT, Reiki, Uzdrawiania Energetycznego ThetaHealing®, Access Bars, Metody Dwupunktowej, entuzjastka Metody Sedony oraz Techniki Uwalniania http://wolnoscemocjonalna.pl